| ||||
|
strona przygotowana specjalnie na konkurs CKU w Bytomiu o najstarszych miastach Górnego Śląska
|
||||
|
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie strony lub jej
części bez zgody właściciela jest zabronione! Copyright by Bartosz Chmura 2004 |
Katowice: Szanse rozwoju
Jakie mogą być dalsze dzieje rozwoju Katowic? Odpowiedz jest trudna. Być może Katowice pozostaną na obecnym poziomie rozwinięcia, być może staną się znów miastem na miarę europejskiego formatu. Wszystko zależy też od kondycji Polski oraz urzędników państwowych. W tym tekście chciałbym się skupić na Katowicach i zmianach po wejściu do Unii Europejskiej. Główne nadzieje rozwojowe miasta wiążą się dziś z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Po pierwsze według zapewnień rządu zwiększą się dotacje z programów na poszczególne cele z Unii. Dotychczas cała Polska otrzymywała pieniądze głównie na infrastrukturę (m. in. drogi, kanalizacja) z PHARE i na podniesienie standardu wsi z SAPARDU. O ile z PHARE korzystaliśmy bardzo chętnie, o tyle z SAPARDU nikle. Katowice z tego pierwszego czerpały dość duże pieniądze głównie na drogi, chodniki, kanalizację i oczyszczalnię ścieków. Kwoka jaką udało nam się "utargować" od UE była druga co do wielkości w województwie Śląskim, tuż za Rybnikiem i opiewała na 47 872 700,73 Euro. Dodatkowo Katowice często otrzymywały dotychczas dotacje z budżetu państwa, przez co niejednokrotnie miasto pokrywało tylko jedną trzecią koszów. A jeżeli wejdziemy do Unii to dotacje te będą prawdopodobnie w tendencji zwyżkowej. W końcu już teraz zapowiadana jest przebudowa katowickiego rynku, na którą kraje piętnastki wyłożą część kasy. Obecnie trwa natomiast budowa Drogowej Transy Średnicowej w części katowickiej, po której zakończeniu rondo zostanie całkowicie przebudowane. Pamiętam że jak byłem kiedyś na konferencji poświęconej wejściu Polski do Unii w Bibliotece Śląskiej jeden z radnych Katowic zapewniał nas że miasto jest dobrze przygotowane do akcesji. Że jest najmniej zadłużonym z większych miast w Polsce, a przez to ma środki na korzystanie z unijnych funduszy (żeby coś od UE otrzymać najpierw trzeba samemu zainwestować). Na korzyść Katowic przemawia też jedna z lepszych w kraju sieć dróg. Jest to właśnie efektem licznych dotacji na modernizację infrastruktury. Według agencji Inwestycji Zagranicznych - do województwa śląskiego napłynęła dziesiąta część kapitału zagranicznego (ponad 3 mld dolarów) ulokowanych w Polsce w latach dziewięćdziesiątych. W Katowicach również sporo zainwestowano. Tera po wejściu do UE powinny się otworzyć nowe możliwości. Otworzy się wspólny rynek. Oznaczać to będzie napływ zachodnich firm "na nasze podwórko" i świadczenie przez nie usług. Wiązać się to będzie z kilkoma korzystnymi bądź nie aspektami. Do tych pierwszych należeć będzie prawdopodobny wzrost inwestycji w regionie (o tym piszę za chwile) i walka o klienta, czyli najprościej rzecz ujmując obniżanie cen oraz poprawa jakości świadczonych usług. Jednak jest jeszcze druga strona medalu. Mianowicie spowoduje to upadek słabo prosperujących polskich przedsiębiorstw. Obawą dla Polski i Śląska jest przenoszenie zagranicznego kapitału do krajów takich jak Czechy i Słowacja. Firmy powiedzą: "Zaraz, zaraz, czemu mamy płacić w Polsce tyle pieniędzy za pracowników fabryki, skoro w Słowacji mamy siłę roboczą za półdarmo?". No cóż, jeżeli tak będzie to spowoduje to masowe zwolnienia ludzi i wzrost bezrobocia. Sprawa tej kwestii od kilku lat należy do Sejmu, który próbuje bezskutecznie z tym walczyć. A przecież jak przekonują analitycy wystarczy obniżyć podatki i uprościć sprawy podatkowe. Obrazując sobie przyszłość Katowic po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej mam mieszane uczucia. Niezależnie, co wybierzemy będzie z jednej strony lepiej, drugiej gorzej. Przyszłość miasta jak już powiedziałem na wstępie zależy od wieku aspektów. Ten krótki tekst był jedynie moimi luźnymi przemyśleniami i oczekiwaniami, co do rozwoju miasta. Nie znam się na takiej tematyce więc za wszelkie zaistniałe niezgodności przepraszam. : w górę : |
|||